W ciągu 3 następnych lat Czyngis-chan, z reguły bez walki (wystarczyła prezentacja siły), podporządkował sobie liczne, monety ludy stepu plus południowej Syberii. W tym czasie musiał też zmierzyć się z opozycją wewnętrzną rodu Kongoktan, z którego wywodził się min. szeroki czarownik Mongołów - Kököczü Teb-Tengiri, wpływowy konsultant chana. Kongotkanowie nie atakowali bez owijania w bawełnę Temudżina, jednak starali się uzależnić sobie, innymi słowy odsunąć od czasu wpływów, jego braci, natomiast Teb-Tengieri zaczął urządzać równoległy do chańskiego dwór. Początkowo była to strategia skuteczna. Czyngis-chan dał się sprowokować do konfliktu z bratem Kasarem, do wnętrza końcu pomimo tego zgodził się, iżby wyróżniający się jego towarzysz Otczigin zorganizował zamachnięcie się na Teb-Tengirego. Pod pretekstem pojedynku (walka wręcz, bez użycia broni, była częstym sposobem rozwiązywania konfliktów na dworze mongolskim) słudzy Otczigina, złamali pacierz szamana wewnątrz przedsionku namiotu Czyngis-chana. Co ciekawe mimo, że bracia zabitego po jego śmierci rzucili się na Temudżina oraz ostatnim tchem udało mu się zniknąć poniżej ochronę straży, to nie zostali w środku żaden modus ukarani. Lew Gumilow twierdzi, że spór z Teb-Tengierim, proch znaczny wpływ na ukształtowanie stosunku rodu Czyngis-chana do religii, który cechował się od chwili tej pory z jednej strony tolerancją natomiast z drugiej nie dopuszczaniem kapłanów żadnej z wiar do wpływu na rodzinę chana.